30 mar 2010

Skrzynia biegów

Miałem wczoraj z klientem dość długą rozmowę m.in. na temat praktyk programistycznych i powołałem się w niej na metaforę, którą usłyszałem z ust niejakiego Nigel'a Baker'a w czasie zimowego agiletuning'u. Myślę, że jest ona dość fajna, więc podzielę się nią i tu (mam nadzieję, że nie złamię tymsamym żadnego copyrightu...)

- Co robisz jeśli chcesz jechać naprawdę szybko samochodem? 
- Dodaję gazu.
- Dokładnie, a po stu metrach twój silnik wyje i cała praca 100 koni mechanicznych idzie "w gwizdek"
- No tak, bo jeszcze zmieniam biegi.
- Właśnie, bo moc to nie wszystko - musi mieć jeszcze właściwe przełożenie. Tak też jest z zespołem programistycznym. Dodając do niego ludzi wciskasz gaz. Jeśli nie dostosujesz biegu, łatwo zarżnąć silnik. Jeśli chcesz jechać szybko, nie wystarczy pedał w ziemi, musisz zmieniać przełożenie mocy - to są własnie praktyki. I programistyczne i organizacyjne. 
Ciekawe porównanie. TDD byłoby tu pewnie dobrym olejem. Zapewnia długą pracę silnika ;-)

4 komentarze:

Michal Margiel pisze...

a co jesli mam automatyczną skrzynie biegów? :)

Paweł Lipiński pisze...

Automat to wtedy, gdy jesteś managerem, a od zespołu masz kogoś, kto się tym zajmuje. Ty tylko kręcisz kierownicą. Ale automaty są dla dziewczyn ;-)

Seban pisze...

Uwielbiam takie porównania

Robert pisze...

Doskonałe :) trochę w stylu Toma DeMarco - bardzo prawdziwe to porównanie.